Dzień Przedszkolaka na WYSPIE PIRATÓW
Pod takim hasłem 20 września starszaki świętowały Dzień Przedszkolaka.
W tym dniu wszystkie dzieci przyszły do przedszkola przebrane za piratów, a nasza sala zamieniła się w miejsce pełne przygód, jak i niebezpieczeństw, które czekały na dzielnych piratów.
Na wstępie, każdy kto chciał zrobił sobie piracki kapelusz, jeden ze znaków rozpoznawczych pirata. Potem nauczyliśmy się pirackiego pozdrowienia „ahoj” oraz pirackiego okrzyku:
„Piratem być to fajna sprawa, Pirat – to najlepsza zabawa”.
Przy użyciu szabli pirackiej dzieci zostały pasowane na piratów a następnie zostały im nadane pirackie imiona, które samodzielnie wylosowały, tj.: Błyskawica, Mątwa, Pirania itp. Gdy już dzieci stały się piratami został im odczytany list od kapitana Haka. Zaproponował on dzieciom pirackie zadania, po wykonaniu których wskaże, gdzie znajduje się mapa ukrytego skarbu. Pomimo, że zadania te wymagały od piratów dużo odwagi, cierpliwości i sprytu, wszyscy jednogłośnie podjęli wyzwanie.
A oto one:
- Wąsy pirata to świadectwo dorosłości i odwagi. Zarówno chłopcy, jak i dziewczynki na znak przymierza z bracią piracką miały za zadanie namalować sobie właśnie ten atrybut pirata. Piratki trochę oponowały ale w końcu udało się wykonać zadanie.
- Każdy porządny pirat ma obleśny język. Piraci mieli za zadanie „papugować” wypowiadane przez nauczyciela słowa ale słowo „papuga” było zakazane – nie można było go powtórzyć.
- Kapitan Hak toczył odwieczne boje z piratem Siwobrodym. Miał on wielki skarb (woreczki do ćwiczeń), który mieli za zadanie skraść mu piraci- przedszkolaki. Mogli to zrobić tylko wtedy, kiedy Siwobrody na nich nie patrzył. Niestety troje piratów zostało złapanych przez groźnego pirata i musieli go błagać o darowanie życia.
- Starcie z ośmiornicą – obok okrętu pirackiego przepłynęła ośmiornica. Miała ona potężne macki. Piraci musieli uniknąć dotknięcia mackami. Na szczęście udało się to wszystkim piratom i nikt nie został wciągnięty w otchłań oceanu.
- Na wodach pirackich grasowały też rekiny – ludojady. Tym razem piraci mieli za zadanie zręcznie je omijać, by nie zostać pożartym. Niestety troje piratów straciło kończyny dolne.
- Ostatnim zadaniem, najgroźniejszym, była bitwa morska na kule armatnie (papierowe kulki). Nasz okręt został zaatakowany przez kapitana Siwobrodego. Udało się zatopić statek wroga ale niestety nasz statek również został zatopiony. Na szczęście wszyscy piraci przeżyli.
Zadania, pomimo strat w kończynach dolnych i materialnych, zostały wykonane. Dzielni Piraci- przedszkolaki wykazali się niesamowitą odwagą, charyzmą i przebiegłością. Dzięki temu zdobyli mapę ukrytego skarbu. A mapa wskazała miejsce, gdzie znajduje się skarb, który już z łatwością odnaleźliśmy. Radości nie było końca. Bo skarbem okazały się słodkości, które dzieci uwielbiają.
Za udział w zabawie i wyprawie po skarb piraci otrzymali dyplomy.
W tym pirackim dniu dzieci jeszcze m. in.: wykonały prace plastyczne z jednorazowych talerzyków, oglądały bajkę pt. „Piraci i potwory”, wykonały „pirackie” karty pracy, poznały części statku: burta, kadłub, rufa, budowały statki z klocków. Aż dzień pełen przygód dobiegł końca.
Dziękujemy „Piratom” za wspólną zabawę, rodzicom za przygotowanie dzieciom strojów i zapraszamy na kolejne niesamowite przygody w świecie fantazji.


